Wycieczka do Białegostoku
W piątek, 17 października, uczniowie klas IV-VIII pod opieką pani Beaty Tarantowicz, pani Wioletty Łukaszewicz i pani Anny Lewczuk pojechali na szkolną wycieczkę do Białegostoku. Towarzyszył nam pan Grzegorz – pilot i przewodnik, który przybliżał nam historię oglądanych miejsc.
W drodze do celu pan Grzegorz opowiadał ciekawostki o dawnym Podlasiu, o warunkach życia ludności, o roli ziemniaków w kuchni podlaskiej, o pochodzeniu nazwy „Podlasie”. Po dojechaniu na miejsce poszliśmy do parku przy Pałacu Branickich – jest to park w stylu francuskim w kształcie czworoboku, w którym podziwialiśmy piękne rzeźby bóstw, fontanny i alejki wytyczone przez szpalery krzewów bukszpanu, a także wygląd samego pałacu. Pan przewodnik zwrócił uwagę na styl, w którym został zbudowany pałac (styl barokowy), a potem zrobił nam grupowe zdjęcie na tle pałacu.
Następnie udaliśmy się spacerkiem na Rynek Główny; po drodze weszliśmy na chwilę do Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – mieliśmy okazję zobaczyć typową budowlę w stylu gotyckim. Potem dotarliśmy do wielkiego reprezentacyjnego napisu BIAŁYSTOK, przy którym odbyła się sesja zdjęciowa; przy okazji pan Grzegorz opowiedział nam kilka ciekawostek o ratuszu białostockim – m.in. dlaczego jest on nazywany uśmiechniętym ratuszem.
Kolejnym punktem naszego spaceru była cerkiew – Sobór Św. Mikołaja. Po tej świątyni oprowadził nas ojciec Piotr – jeden z pracujących tu duchownych, który zwrócił naszą uwagę na bogaty wystrój, polichromie oraz ikonostas oddzielający część ołtarzową od nawy. Po obu stronach świątyni stały świeczniki, do których wierni mogą wstawić świeczki zapalone w intencji swoich bliskich.
Po spacerze wróciliśmy do Pałacu Branickich, w którym mieści się Muzeum Historii Medycyny i Farmacji. Nasz pobyt zaczęliśmy od warsztatów ceramicznych – każdy z nas wykonał sobie gipsowy odlew pałacu. W czasie, kiedy schły nasz odlewy, udaliśmy się na zwiedzanie muzeum pod opieką przewodnika. Zajrzeliśmy do gabinetu rentgenowskiego, stomatologicznego, okulistycznego, anatomicznego, dawnego szpitala polowego i apteki. W każdej sali oglądaliśmy wyposażenie: meble, narzędzia chirurgiczne, naczynia sprzed stu lat. Pan przewodnik wyjaśniał, do czego służył dany eksponat. Widzieliśmy na przykład gablotę z wieloma przedmiotami, które zostały połknięte przez pacjentów. Najwięcej emocji wzbudziła sala anatomiczna, w której były autentyczne czaszki oraz ludzkie narządy umieszczone w słoikach z formaliną.
Po tak dużej dawce wiedzy przyszedł czas na coś dla ciała – pojechaliśmy do Strefy Wysokich Lotów, czyli największego parku trampolin w regionie. Tam, pod czujnym okiem trenerów, uczniowie mogli zakosztować różnych atrakcji: zjeżdżania z wysokich zjeżdżalni, skakania na trampolinach, kąpieli w basenach z gąbkami, skakania z dużej wysokości na poduszki powietrzne, wspinania się na pionową ściankę, grania w różne interaktywne gry ruchowe i innych. Po tak intensywnie spędzonej godzinie wszyscy byli zmęczeni, ale niektórzy czuli niedosyt i zapowiedzieli, że namówią rodziców, żeby jeszcze raz tu przyjechać.
W drodze powrotnej zajechaliśmy do McDonalda, żeby się posilić. W pożegnalnej rozmowie z panem Grzegorzem uczniowie zgodnie stwierdzili, że wycieczka była udana i zdecydowanie za krótka. Wspólnie podziękowaliśmy panu kierowcy za bezpieczną jazdę i panu pilotowi za przybliżanie historii mijanych miejsc.
Beata Tarantowicz
Wioletta Łukaszewicz
Anna Lewczuk
