W poniedziałek, 15 grudnia, odbyły się drugie w tym roku szkolnym zajęcia naszego Szkolnego Koła Odkrywców z programu „Być jak Ignacy”. Tym razem zagłębialiśmy się w kolejne warstwy skorupy ziemskiej, aby różnymi metodami wydobyć zgromadzone tam „skarby” czyli surowce mineralne.
Dowiedzieliśmy się, że istnieją różne typy kopalni: podziemne (tak w Polsce jest wydobywany np. węgiel kamienny), odkrywkowe (wydobycie np. węgla brunatnego) i otworowe (wydobycie np. ropy naftowej). Po zapoznaniu się z ciekawostkami na temat różnych kopalni (np. że łączna długość korytarzy w kopalniach soli w Wieliczce i Bochni wynosi ponad 300 kilometrów) przystąpiliśmy do części praktycznej.
Najpierw staraliśmy się oddzielić wydobywany surowiec (w postaci guzików i spinaczy) od tzw. skały płonnej, czyli mieszanki piasku i żwiru. W tym celu użyliśmy sitka, łyżek, magnesu i pojemnika z wodą. Okazało się, że różne metody pasują do różnych surowców (np. magnesem wyciągnęliśmy spinacze).
Potem zbudowaliśmy model szybu kopalnianego, którym wyciąga się w kopalni urobek na powierzchnię ziemi. Staraliśmy się również zrozumieć, w jaki sposób jest wtłaczane powietrze w głąb kopalni – do tego celu posłużyły nam słomki, za pomocą których przedmuchiwaliśmy konfetti z miejsca na miejsce. Następnie wykonaliśmy model kopalni otworowej, w której zasysaliśmy olej (jako ropę naftową) z warstw ziemi. Było to trudne zadanie. Kolejnym zadaniem było zbudowanie modelu kopalni odkrywkowej – z kilku warstw sypkich materiałów trzeba było wybrać „skarby” zalegające blisko pod powierzchnią. Przy okazji poznaliśmy słowo „rekultywacja” – zagospodarowanie terenu zniszczonego przez budowę kopalni. Na koniec wczuliśmy się w budowniczych kopalni podziemnej – w ubitej warstwie piasku drążyliśmy tunele w celu wydobycia naszych surowców – trzeba było uważać, żeby tunel się nie zapadł.
W podsumowaniu zajęć rozmawialiśmy o różnych zawodach ludzi, którzy są potrzebni, żeby kopalnia funkcjonowała.
Anna Lewczuk